Muzyka to najsubtelniejsza forma przekazu, można stwierdzić, że żadna dziedzina sztuki nie porusza ani nie wpływa na podświadomość tak, jak muzyka. David Crobsy.
24 sie 2013
18 sie 2013
3 sie 2013
MOJE TOP 5 Varius Manx.
1) Zamigotał świat
2) Ruchome piaski
3) Orła Cień
4) Piosenka księżycowa
5) Maj
Miłego słuchania Anne 18.
23 lip 2013
Moje TOP 5 Adele .
1) Someone like you
2) Make you feel my love (org. Bob Dylan)
3) Skyfall
4) Set fire to the rain
5) Rumor has it
Miłego słuchania Anne 18.
13 cze 2013
Co ciekawego stworzyła dwudziestoczteroletnia wokalistka z Poznania ?- Sylwia Grzeszczak i jej album " Komponując siebie".
" To co znajduję się wewnątrz tej płyty jest
dokładnie moim życiem. Moją analizą świata którą później przenoszę do studia na
dźwięki, na muzę którą kocham! Każdego dnia komponuję siebie. Raz jestem
szalona a raz zupełnie spokojna".
Tak
o najnowszej płycie opowiada Sylwia Grzeszczak. Piosenkarka swoje pierwsze
muzyczne kroki stawiała w "Od przedszkola do Opola". Mając pięć
lat po raz pierwszy zaśpiewała w telewizji piosenkę
Krzysztofa Krawczyka. Potem było liceum i szkoła muzyczna w rodzinnym
Poznaniu. Właśnie tam uczyła się gry na fortepianie. Instrument ten
słychać na każdej jej płycie i na prawie wszystkich występach. Wokalistka
ma za sobą także udział w programie "Idol" (2005r).
Jednak to nie telewizyjny show sprawił, że zyskała popularność. Przełomowym
momentem w artystycznym życiu Sylwii okazał się rok 2008
i album "Ona i on" nagrany wspólnie z Marcinem Piotrowskim. Grzeszczak i Liber, bo takim pseudonimem posługuje się raper, nagrali razem kilka naprawdę niezłych utworów, które podbijały radiowe listy przebojów. Piosenki takie jak "Nowe szanse", "Co z nami będzie" czy "Mijamy się" swego czasu nuciła cała Polska. Od tego momentu minęło już pięć lat. Co robiła w tym czasie wokalistka? Zdobyła sporo nagród i wyróżnień, ale co ważniejsze, zyskała uznanie słuchaczy i nagrała solowe albumy. Premiera jej drugiej płyty miała miejsce całkiem niedawno. Krążek pojawił się na sklepowych półach dokładnie 11 czerwca.
Ja słuchałam nowych utworów Sylwii na portalu "Interia pl". Co o nich sądzę?
i album "Ona i on" nagrany wspólnie z Marcinem Piotrowskim. Grzeszczak i Liber, bo takim pseudonimem posługuje się raper, nagrali razem kilka naprawdę niezłych utworów, które podbijały radiowe listy przebojów. Piosenki takie jak "Nowe szanse", "Co z nami będzie" czy "Mijamy się" swego czasu nuciła cała Polska. Od tego momentu minęło już pięć lat. Co robiła w tym czasie wokalistka? Zdobyła sporo nagród i wyróżnień, ale co ważniejsze, zyskała uznanie słuchaczy i nagrała solowe albumy. Premiera jej drugiej płyty miała miejsce całkiem niedawno. Krążek pojawił się na sklepowych półach dokładnie 11 czerwca.
Ja słuchałam nowych utworów Sylwii na portalu "Interia pl". Co o nich sądzę?
Na
początku powiem bardzo ogólnie, że po pierwszym przesłuchaniu byłam i nadal
jestem usatysfakcjonowana, ale też trochę zaskoczona. Krążek to 45
minut muzyki, 13 zupełnie nowych kompozycji (większość z nich stworzyła
sama wokalistka), tyle samo historii, które Sylwia postanowiła
opowiedzieć swoim słuchaczom. Teksty piosenek dotyczą głównie relacji damsko -
męskich, ale jeśli zaczniesz rozkładać je na czynniki pierwsze, znajdziesz
w nich jakieś przesłanie. Musisz tylko chcieć i umieć czytać między
wierszami. Sama zainteresowana przyznaje, że najnowsze
"dziecko" to nic innego, jak jej własna analiza
i interpretacja rzeczywistości. Obserwacje, przeżycia, doświadczenia, pogląd na świat. To wszystko dziewczyna stara się przelać na papier, zamienić na kolejne dźwięki, stworzyć nowe piosenki, w których będzie czuła się dobrze, będzie mogła pozostać sobą. Utwory Sylwii pozwalają słuchaczom trochę lepiej ją poznać. Dowiedzieć się co myśli, co chce przekazać
i jaka jest naprawdę. Bywa oazą spokoju, ale i wulkanem energii. W końcu kobieta zmienną jest. Każdego dnia odkrywa, komponuje siebie na nowo. To właśnie stara się pokazać na nowym krążku.
i interpretacja rzeczywistości. Obserwacje, przeżycia, doświadczenia, pogląd na świat. To wszystko dziewczyna stara się przelać na papier, zamienić na kolejne dźwięki, stworzyć nowe piosenki, w których będzie czuła się dobrze, będzie mogła pozostać sobą. Utwory Sylwii pozwalają słuchaczom trochę lepiej ją poznać. Dowiedzieć się co myśli, co chce przekazać
i jaka jest naprawdę. Bywa oazą spokoju, ale i wulkanem energii. W końcu kobieta zmienną jest. Każdego dnia odkrywa, komponuje siebie na nowo. To właśnie stara się pokazać na nowym krążku.
„"Komponując siebie" jest płytą wyprodukowaną na ten czas, na tę chwilę, tak jak czułam to najlepiej. Piosenki były wymyślane spontanicznie w różnych okolicznościach tak, jak na poprzednich płytach, ale myślę, że ten album jest bardziej przemyślany niż poprzednie…"
Wielu jest takich, którzy twierdzą, że wszystkie utwory
Grzeszczak są do siebie bardzo podobne. Oczywiście jest w tym ziarnko prawdy,
bo Sylwia tworzy i śpiewa głównie liryczne ballady. Jednak na nowym albumie
chce pokazać się też z nieco innej strony. Między innymi dlatego oprócz
chwytliwych piosenek o miłości zawiera on również utwór z elementami
śpiewu operowego czy odrobinę japońskiego klimatu. "Komponując
siebie" to płyta, którą promują dwa single. W rozgłośniach radiowych
póki co możemy usłyszeć kompozycję "Flirt" oraz
"Pożyczony". Wokalistka przyznaje, że jest to dokładnie taki album,
jaki chciała nagrać. Takie właśnie utwory stworzyła teraz, mając 24 lata
i będąc na kolejnym etapie swojej muzycznej kariery. Trzeci krążek jest
bardziej dojrzały i przemyślany, niż dwa pozostałe. Pracując nad
nim, dużo z siebie dała i ma nadzieję, że słuchacze to docenią. Ona
zrobiła co mogła, aby nie tylko ich nie rozczarować, ale i zaskoczyć. Czy
jej się to udało? Oceńcie sami. Mnie osobiście płyta się podoba. Mam też
swój ulubiony utwór. Jest nim piosenka "Własny wzór". Na
koniec, powiem, że oprócz głosu wokalistki i nowych utworów, spodobała
mi się okładka płyty, która idealnie pasuje do jej tytułu. Widzimy na niej młodą
dziewczynę , a w tle znajdują się symboliczne kartki z nutami. Chcesz się
przekonać, jakie niespodzianki przygotowała dla swoich słuchaczy Sylwia?
Usłyszeć nowe dźwięki, które wypływają prosto z serca artystki? W takim razie
nie wahaj się, tylko czym prędzej posłuchaj płyty. Nie jest to może krążek,
który powala na kolana, ale mimo wszystko przyjemnie się go słucha. Czas, który
mu poświęciłam wcale nie był czasem straconym. Jest tu kilka kompozycji,
które już niedługo mogą stać się przebojami. Poza dwoma singlami kandydatem na
przebój jest moim zdaniem wspomniana wcześniej piosenka "Własny wzór"
oraz utwór otwierający cały album czyli "Księżniczka". Czy
wymienione przeze mnie kompozycje będą królować na radiowych listach
hitów? Tego nie wiem, ale mogę z czystym sumieniem napisać, że ta płyta
spełniła moje oczekiwania. Znajduje się na niej to, co lubię
najbardziej, liryczne ballady
z niebanalnym tekstem i przesłaniem ukrytym gdzieś pomiędzy dźwiękami. Myślę,
że wszyscy fani Sylwii mogą być zadowoleni. Płyta ta spodoba się nie tylko
miłośnikom talentu artystki z Poznania. Powinna przypaść do gustu również
tym, którzy lubią od czasu do czasu posłuchać sobie melodyjnego popu.
Źródło cytatów:
Wszystkie cytaty pochodzą ze strony: http://muzyka.interia.pl/pop/news/sylwia-grzeszczak-komponujac-siebie-odsluch-plyty,1925702,50
Tekst stanowi oficjalną recenzję dla magazynu internetowego "Debiutex" :
Subskrybuj:
Posty (Atom)
