Kim jest Birdy? To bardzo
młoda (ma zaledwie 15 lat), dziewczyna z Wielkiej Brytanii czyli
muzycznej kopalni talentów. Naprawdę nazywa się Jasmine Van Den Bogaerd.
Swoje wokalne marzenia zaczęła realizować bardzo wcześnie. Trzy lata temu
wygrała konkurs Open Mic UK, dostrzegli ją również przedstawiciele wytwórni
Warner i zaproponowali kontrakt płytowy. To właśnie z tego debiutanckiego
krążka zatytułowanego „Birdy” pochodzi utwór „Skinny Love”. Jest to cover
zespołu Bon Iver. Znalazł się on również na ścieżce dźwiękowej popularnego
serialu dla młodzieży - Pamiętniki Wampirów.
„Skinny Love” - jest prośbą, apostrofą skierowaną do ukochanego. Dziewczyna przypomina o tym, że niedawno błagała go o cierpliwość, delikatność i dobroć. Nie chciała, aby przez brak rozwagi, zostało zniszczone kiełkujące dopiero uczucie, czyli tytułowa słabiutka miłość. Jednak, choć jest już za późno, nie zamierza się poddać. Pragnie ,aby ta miłość, choć słabnie już coraz bardzie,j jeszcze nie zgasła. Marzy, by potrwała jeden krótki rok. Wierzy, że możliwe jest zerwanie wszystkich lin dzielących ją z ukochanym. Wciąż płonie w niej iskierka nadziei.
Nie wiem, kto wymyślił tę ksywkę czy zrobiła to sama artystka, czy ktoś inny. Pewne jest jedno, ten pseudonim pasuje idealnie. Młoda nastolatka z Lymington Hampsire przez naturę obdarzona została magicznym i anielskim głosem. Jest to zdecydowanie jej największy atut, który oczarował recenzentów nie tylko na wyspach, ale również w innej części Europy. Mam nadzieję, że Angielka nie zmarnuje ogromnego potencjału, który w niej drzemie. Takich głosów nie spotykamy często. Myślę, że jeśli trafi pod odpowiednie skrzydła, będzie się rozwijać. Znajdzie ludzi potrafiących wskazać dobrą muzyczną drogę. Choć na pierwszej płycie są głównie covery, to może gdy dorośnie i będzie mogła całkowicie poświęcić się muzyce ,zacznie tworzyć coś sama. Zadatek i warunki ku temu ma świetne. Czy jej gwiazda niedługo rozbłyśnie pełnym blaskiem? To się okaże za jakiś czas. Mnie swoim debiutem „kupiła”. Życzę tej niezwykle zdolnej gimnazjalistce wielkiej kariery.
„Skinny Love” - jest prośbą, apostrofą skierowaną do ukochanego. Dziewczyna przypomina o tym, że niedawno błagała go o cierpliwość, delikatność i dobroć. Nie chciała, aby przez brak rozwagi, zostało zniszczone kiełkujące dopiero uczucie, czyli tytułowa słabiutka miłość. Jednak, choć jest już za późno, nie zamierza się poddać. Pragnie ,aby ta miłość, choć słabnie już coraz bardzie,j jeszcze nie zgasła. Marzy, by potrwała jeden krótki rok. Wierzy, że możliwe jest zerwanie wszystkich lin dzielących ją z ukochanym. Wciąż płonie w niej iskierka nadziei.
Nie wiem, kto wymyślił tę ksywkę czy zrobiła to sama artystka, czy ktoś inny. Pewne jest jedno, ten pseudonim pasuje idealnie. Młoda nastolatka z Lymington Hampsire przez naturę obdarzona została magicznym i anielskim głosem. Jest to zdecydowanie jej największy atut, który oczarował recenzentów nie tylko na wyspach, ale również w innej części Europy. Mam nadzieję, że Angielka nie zmarnuje ogromnego potencjału, który w niej drzemie. Takich głosów nie spotykamy często. Myślę, że jeśli trafi pod odpowiednie skrzydła, będzie się rozwijać. Znajdzie ludzi potrafiących wskazać dobrą muzyczną drogę. Choć na pierwszej płycie są głównie covery, to może gdy dorośnie i będzie mogła całkowicie poświęcić się muzyce ,zacznie tworzyć coś sama. Zadatek i warunki ku temu ma świetne. Czy jej gwiazda niedługo rozbłyśnie pełnym blaskiem? To się okaże za jakiś czas. Mnie swoim debiutem „kupiła”. Życzę tej niezwykle zdolnej gimnazjalistce wielkiej kariery.