5 mar 2015

Agnieszka Twardowska „ Każdy rodzaj muzyki ma w sobie coś wspaniałego dlatego ciężko mi zamknąć się na jeden styl”

Dziewczyna, której przygoda z muzyką rozpoczęła się już w przedszkolu. Kocha śpiewać i nie chce zamykać się w szufladkach konkretnych gatunków muzycznych. Obecnie jest studentką III roku Edukacji Artystycznej w  Zakresie Sztuki Muzycznej. Ponadto śpiewa w zespole After Blues z,którym nagrała jedną płytę. Aktualnie  skupia się na tworzeniu własnych kompozycji. Mogliśmy zobaczyć ją w V edycji programu The Voice of Poland, gdzie pod skrzydłami Justyny Steczkowskiej dotarła aż do ćwierćfinału.  Wywiad o miłości do muzyki, udziale w telewizyjnym show i nie tylko. Panie i Panowie Przed Wami Agnieszka Twardowska. 
Anne 18: Jaką wokalistką jest Agnieszka Twardowska ? 
Agnieszka Twardowska : Chyba nie mnie to oceniać < śmiech>. Mam nadzieję, że dobrą, ale cały czas uczącą się i marzącą o rozwinięciu się. Jestem świadoma jak wiele rzeczy jest jeszcze do poprawy ze strony technicznej, ale czasem po prostu daję się ponieść i o technice zapominam. 
Przez ponad jedenaście lat brałaś udział w różnego rodzaju festiwalach i konkursach. Pozwoliło ci to odnaleźć swoją muzyczną tożsamość? W jakim repertuarze czujesz się najlepiej ? 
Pomogło mi to bardzo, ale w muzyce chodzi o to, że jest po prostu piękna.Każdy rodzaj muzyki ma w sobie coś wspaniałego, dlatego ciężko mi zamknąć się na jeden styl. Wygląda to tak, że jeśli miałabym ukierunkować się na jazz szybko pomyślałabym : " a co z soulem. Co z muzyką funkową ? Co 
 z dobrymi popowymi balladami"Kocham śpiewać zarówno spokojne, nastrojowe i emocjonalne utwory jak i rytmiczne czy funkowe hity. Dlatego tak trudno jest mi się określić, ponieważ muzyka jest zbyt piękna w swojej odmienności, żeby wybierać jeden styl. Ja bardzo chciałabym  swoje zainteresowania połączyć w jedną całość.
Masz na koncie jakieś nagrody / wyróżnienia, którymi chciałabyś się pochwalić ? 
Było ich bardzo dużo jeśli chodzi o festiwale czy konkursy, ale z perspektywy czasu są one kompletnie nieistotne. Największą nagrodą dla mnie jest odbiór mojej osoby u ludzi oglądających program i tych , którzy  po programie ze mną zostali. To dość oklepane wiem. Jednak jest to prawda. Kiedy robi się coś całe życie i nie wyobraża sobie innej drogi, a do tego wszystkiego komuś się to podoba i kogoś  to wzrusza ? To z pewnością największa nagroda. 
Dokończ zdanie Najwspanialsza rzecz w muzyce to...?
Emocje.To, że dźwięki potrafią nas przenieść w kompletnie inne miejsce. To przecież magia ! Fakt, że muzyka towarzyszy nam w najpiękniejszych, najsmutniejszych chwilach. Ja często kojarzę wspomnienia z muzyką właśnie. Coś, co wydarzyło się w dzieciństwie przypomina mi się razem z piosenką, która temu towarzyszyła i kiedy sobie ją odtworzę automatycznie przenoszę się w dawne lata. To piękne uczucie. Również piękna jest właśnie  ta różnorodność, to, że każdy, KAŻDY znajdzie coś dla siebie w tym ogromie dźwięków, tekstów. Poprzez muzykę możemy wyrazić siebie.
 Prawdziwy artysta to... ?
Taki, który potrafi oczarować, zaistnieć bez całej otoczki tv, radia, całej tej komercji. To marzenie...Jednak w naszych czasach jest to bardzo bardzo trudne.
Obecnie jesteś wokalistką zespołu After Blues, Jak tam trafiłaś ? 
Zaczęło się to właśnie na wspomnianych wyżej festiwalach. Jednym z nich był festiwal pamięci Miry Kubasińskiej. Brałam w nim udział, a w jury był właśnie zespół After Blues. Zdobyłam nagrodę i po jakimś czasie zadzwonił telefon z propozycją współpracy. To było bodajże w 2011 r i trwa do dziś. 
Występy w takim zespole sprawiły, że musiałaś zmierzyć się z legendą i wziąć na warsztat repertuar Miry Kubasińskiej, nie miałaś nigdy takich myśli , że nie podołasz wyzwaniu ?  
Miałam. Obawiałam się jak zostanę odebrana w szorstkim, legendarnym, bluesowym świecie :)Ale ku mojemu zdziwieniu okazało się, że jest... dobrze !Oczywiście nikt nie miał wątpliwości co do tego, że to kompletnie dwie różne bajki , jeśli chodzi o mój wokal i wokal Miry. Mimo to spodobały się moje interpretacje piosenek Nalepy i Kubasińskiej. Dużo łagodniejsze z pewnością, ale ponoć wniosły  "świeżość" do repertuaru. Tak słyszałam:)
Planujesz wydać z tym zespołem album czy raczej myślisz o solowym krążku ? 
Z Afterami jedna płyta z moim udziałem została już wydana. Teraz natomiast skupiam się na solowym materiale. Praca wre < śmiech>. Mam nadzieję, że przeczytają to wścibscy ludzie, którzy twierdzą, że do końca życia będę  wykonywać covery. OTÓŻ NIE :). Moje piosenki mają się dobrze i kiedy będę pewna, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik oczywiście się nimi podzielę. 
Wspomniałaś , że masz własne piosenki, o czym one są i w jakim języku piszesz ?
Piosenki są w trakcie tworzenia, zgrywania wszystkiego ze sobą. A tematyka jest dość różnorodna, tak samo jak i sam styl. Jest trochę popu, jest ballada, jest coś funkowego i lekko jazzowego. Teksty piszę po angielsku, ale staram się też tworzyć w ojczystym języku jednak jest to o wiele trudniejsze.
Kto lub co skłoniło Cię do wzięcia udziału w programie The Voice of Poland ?
Pół mojego życia byłam namawiana do wzięcia udziału w jakimś programie, ale nigdy nie chciałam się na to zgodzić. Właściwie rodzina dała już za wygraną. Ja miałam chwilę gdy decydowałam się na krótki epizod w " Szansie na sukces", ale gdy byłam gotowa " Szansa" znikła z anteny. Uznałam to za znak < śmiech>. Spotkałam na swojej drodze ludzi, u których śpiewałam na ślubie i Oni mieli bardzo przekonujące argumenty. Sprawa wynikła bardzo szybko, bo od poznania ich, do precastingu dzieliło mnie około 5 dni. Przez te 5 dni byłam w trakcie sesji na uczelni, więc tak naprawdę nie miałam możliwości zastanowić się nad tym, co mnie czeka i stchórzyć. Pamiętam, że w czwartek, po ostatnim egzaminie wróciłam do domu rodzinnego o 23 i na drugi dzień nad ranem wyjeżdżałam do Warszawy. Tak na dobrą sprawę miałam godzinę w dniu wcześniejszym na wybranie piosenek. Ale ta spontaniczność chyba na dobre mi wyszła. 
Miałaś wpływ na to jaką piosenkę śpiewałaś podczas przesłuchań w ciemno, a może utwór został Ci przez kogoś narzucony ? 
W programie The Voice of Poland gra zespół na żywo. Z precastingów, do przesłuchań w ciemno dostaje się 100 osób. Jak można się łatwo domyślić zespół mimo, iż fantastyczny, nie dałby rady opracować w tak krótkim czasie stu piosenek wymyślonych przez uczestników. Więc tak,  piosenki były narzucone, ale mieliśmy możliwość wyboru z podanego wcześniej repertuaru. 
Początkowo chciałaś zasilić szeregi drużyny Tomsona i Barona. Dlaczego ? 
Ich stylistyka bardzo mi odpowiada, nowoczesna z domieszką soulu, funkowych brzmień ( nie myślę tu o nowej płycie< śmiech>). I  po prostu są bardzo fajnymi, młodymi ludźmi z którymi łatwo nawiązać jest fajny kontakt.
A czym przekonała Cię do siebie Pani Justyna Steczkowska ? 
Idąc do programu, kiedy marzyłam , że ktoś się odwróci , miałam wizję właśnie wyboru chłopaków albo Justyny. Więc cały czas,  stojąc przed nimi miałam ogromny dylemat. Do tego nie biorąc takiej sytuacji w ogóle pod uwagę bardzo mocno walczyła o mnie Edyta. Myślałam, że oszaleję !Kompletnie nie wiedziałam co zrobić....Jednak Justyna wypowiedziała się na mój temat bardzo profesjonalnie
, przede wszystkim zwróciła uwagę na technikę i dużo o niej mówiła. Duża część wszystkich opinii została wycięta, ponieważ trwałoby to zdecydowanie za długo.Ale Justyna przekonała mnie do siebie właśnie zdrowym, nienachalnym podejściem.
Podczas Bitwy Twoją rywalką była Marta Wronka, jak Wam się współpracowało? Znalazłyście muzyczne porozumienie ?
Współpracowało nam się dobrze bardzo krótko się znałyśmy i w sumie nie miałyśmy okazji poznać się bliżej, ale dogadywałyśmy się.
Dostałyście do zaśpiewania utwór Edyty Geppert Nie żałuje. Duże wyzwanie prawda ? 
Kiedy usłyszałam tytuł proponowanej piosenki myślałam, że zemdleję. To była ostatnia piosenka, którą chciałabym wykonywać w takich programach. Zawsze źle reagowałam na tak smutne piosenki w telewizyjnym show. Kojarzy mi się to z niepotrzebnym patosem, który nie pasuje do tego typu programów. To nie miejsce i  czas na tak ogromny ładunek emocjonalny.  Ja tego nie czułam. Nie potrafiłam odnaleźć się w tak intymnej piosence kiedy otaczało mnie milion kamer, pośpiech, stres
, "jakaś" tam rywalizacja w końcu to miała być bitwa. Nie ten klimat. Piosenka jest piękna, ale nie stworzona do udziału w " ringu". Mimo wszystko udało nam się przebrnąć przez ten temat :)  
Byłaś zadowolona z tego co zaprezentowałaś na ringu, wszystko poszło tak jak chciałaś ? 
Nie do końca. Głównie z powodów wymienionych wyżej. Wiedziałam, że to co pokazałam nie było tym co chciałabym pokazać w takiej piosence. Ale tak jak napisałam , to nie był według mnie czas i miejsce na wykonanie tego utworu. 
Co poczułaś kiedy usłyszałaś słowa swojej Trenerki " Chcę żeby dalej poszła ze mną Agnieszka"?
OGROMNĄ RADOŚĆ!< śmiech> I przede wszystkim wielkie zaskoczenie !
Po Bitwach przyszedł czas na Nokaut. Tam czekało Cię kolejne wyzwanie piosenka Evy Cassidy "Songbird". Czy kiedy Pani Justyna powiedziała, że zaśpiewasz w odcinkach na żywo spełniło się jakieś Twoje marzenie ? 
Tak oczywiście spełniło się moje wielkie marzenie, którego w sumie nie miałam idąc do programu. Ono rosło z każdym kolejnym etapem, ponieważ idąc na przesłuchania w ciemno marzyłam,żeby choć jeden fotel się odwrócił, więc skąd miałam mieć pomysł na odcinki na żywo !<śmiech>. Ale udało się i to dla mnie wielkie osiągnięcie. Jestem z siebie bardzo dumna, chociaż wiem, że miałam w tym dużo  dużo szczęścia i na taki program nie ma reguły, bo  na etapie bitew i nokautów odpadały fantastyczne osoby. " Songbird" mnie uskrzydlił :). Kocham tę piosenkę i Evę, więc wychodząc na scenę byłam spokojna. Cieszyłam się, że mogę wykonać ten utwór i wiedziałam, że jeśli odpadnę nic się nie stanie bo odejdę z poczuciem zadowolenia:)  
 Odpadłaś z programu w ćwierćfinale. Jak mogłabyś podsumować cały swój udział w nim ( ze szczególnym uwzględnieniem odcinków na żywo) ?
To była wielka przygoda. Chyba najlepsza w moim życiu. Poznanie tylu wspaniałych ludzi, poznanie świata gwiazd i poznanie samych gwiazd to  bardzo ekscytujące doznanie. Rozmowy z Justyną, Markiem, szalone tańce z Edytą na after party...Jak sobie o tym wszystkim pomyślę to nie mogę uwierzyć, że  ja w tym wszystkim brałam udział !. Możliwość pokazania się w tak wielkim formacie , bycie częścią wielkiego telewizyjnego show to po prostu wielka frajda. W tym wszystkim najważniejsze jest to, że uczestnicy mają ułatwiony start. Nie zawsze w telewizji można być sobą...ale mimo wszystko jestem wdzięczna całej produkcji, że mogę teraz ze spokojem robić swoje mając już jakąś tam rozpoznawalność i świadomość, że to co robię i  moja muzyka nie odbije się echem od ścian.
Na koniec możesz powiedzieć coś/ podziękować wszystkim tym, którzy wspierali Cię podczas całego The Voice. 
Więc bardzo dziękuję, że dostałam taką szansę. I dziękuję tym, którzy ze mną byli w tych często trudnych chwilach. To co jest pokazane w telewizji przez 12 minut tak naprawdę trwało kilka dni i wiele  cudownych osób przyczyniło się do tego żeby te dłużące się i często zabiegane godziny upływały przyjemnie < śmiech>. Dziękuję moja kochana ekipo<3. Jestem ogromnie wdzięczna za każdą opinię jaką otrzymuję, każde słowo ( konstruktywna krytyka  również bardzo się dla mnie liczy). Mam nadzieję, że nie zawiodę tych, którzy śledzą moje poczynania i czekają na moją płytę.Proszę mi wierzyć - daję z siebie wszystko:)
Dziękuję za wywiad. 
Bardzo dziękuję i pozdrawiam ! :)


  


      

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku Witaj na blogu O muzyce słów kilka. Dziękuję, że tu zajrzałeś i przeczytałeś to, co dla Ciebie napisałam. Jeśli masz ochotę i czas zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Anne 18.